Strona 1 z 1

Co mi dolega?

: śr maja 15, 2019 5:45 pm
autor: Myslaw
Witam. Jestem na wege(85% wegan, bo czasem się zdarzy swojska śmietana, masło czy jajko w zupie u mamy, ale sam z siebie nie tykam). Od lutego sporo się zmieniło, bo praktycznie 2 filary(seks, papierosy no i mięso, a jedynka i piątka już dawno temu) na raz. Obecnie został słaby 4 :). Oczyszczałem jelita 2x i wątrobę też 2x. Cały luty byłem bardzo aktywny jak na swoje wtedy możliwości(ok 110kg masy, a rekord to prawie 120...). Dużo chodziłem 5-8km i powoli dawkowałem bieganie, a później zacząłem tylko biegać od 2-5km i 2-4x w ciągu tygodnia. Schudłem bardzo szybko w 2 miesiące 25kg!!!, a obecnie na czczo 81kg. Obecnie nie biegam, tylko spaceruje po kilka kilometrów, bo przesadziłem i czuję to teraz w kolanach i miednicy(za dużo ważyłem, za dużo biegu wtedy). Otoczenie praktycznie w 100% pięcio-filarowe i nie znam nikogo osobiście obudzonych w dużym stopniu, czy kogoś na wege.

Moje odżywianie wygląda następująco:

- Śniadanie: Zmiksowane owoce(gruszka, jabłko, cytryna i inne, nasiona chia i młody jęczmień), a później(pół godziny, godzina po owockach) kanapki z z orkiszowym chlebkiem posmarowane pastą słonecznikową + pomidorek, ogórek i inne roślinki i przyprawy)

- Obiad to zupka, a na drugie ziemniaczki, kasze, makarony z wege kotlecikiem(jaglane, z ciecierzycy i inne roślinne), surówka, buraczki, kiszone ogórki, kapusta kiszona, a czasami nie chce mi się nic robić i zajadam się owocami i kanapkami :D

-Kolacja to najczęściej znowu kanapki z chlebkiem, albo owoce, orzechy, migdały.

-Bardzo dużo czystka też piłem, ale obecnie mało, tak samo ostropest i błonnik z babki płesznik.

-Oczywiście zrezygnowałem w 100% z korporacyjnych śmieci jak przekąski, czy słodycze.

Zapyta ktoś do czego zmierzam? Mam pewien problem, a mianowicie często mam gazy(ograniczam strączki) i rozlazły stolec(praktycznie zawsze rano i raz dziennie). Często też mam zimne dłonie i stopy, a i dochodzi osłabienie(czuje się po prostu słaby). Wiem, że powodów może być dużo, czy to z natury fizycznej, czy mentalnej, ale wydaje mi się, że w/w problemy zaczęły się od lutego. Oczywiście są ogromne plusy takie jak: Lepszy i krótszy sen, lepsze samopoczucie, jestem spokojniejszy. Pytam, bo może ktoś miał podobnie i wyszedł z tego. Zdaję sobie sprawę, że organizm przyzwyczają się do nowego i zaczyna wewnętrzną reformacje.

Re: Co mi dolega?

: śr maja 15, 2019 8:38 pm
autor: Magwena
Dieta jest ok. Możliwe że chleb orkiszowy Ci szkodzi - czy ten chleb kupujesz czy sam pieczesz?. Owoce zawsze na pół gidziny/godzinę przed jedzenem warzywnym i innym typu kasze, chleb - czyli dobrze robisz.. Po takich posiłkach owoce zawsze 3 godziny po posiłku. Druga sprawa przywrócić dobre bakterie do organizmu, czyli jak najwięcej kiszonek, a nawet woda po ogórkach wypijana po pół szklanki. Stolec na takim jedzeniu jest taki jak opisałeś to normalne. Zimne ręce i stopy świadczą o tym że jest ubogo z dobrymi bakteriami. Oragnizm się przestawia, tak jak sam napisałeś. Wprowadż też zioła: rumianek, szałwię, melisę.
Jedz produkty rozgrzewające np. imbir (najlepiej korzeń nie proszek) dodawaj plaster do soku.
Spróbuj jeść częściej w ciągu dnia ale mniejsze porcje. Każdy ma inny organizm więc próbuj, próbuj, próbuj.
Zrobiłeś bardzo duże postępy. Gratuluję

Re: Co mi dolega?

: czw maja 16, 2019 11:42 am
autor: Myslaw
Kupuję mąkę orkiszową razową typ 1850 + mąka żytnia razowa + dodatki(słonecznik, sezam, czarnuszka, pestki dyni) + domowy zakwas.

Re: Co mi dolega?

: czw maja 16, 2019 6:37 pm
autor: Milar
Kup sobie lepiej mąkę orkiszową typ 720 lepiej się trawi i jest smaczniejsza.

Re: Co mi dolega?

: pn maja 20, 2019 7:02 am
autor: Krzysztof
Zimne stopy i rece swiadcza o obkorczonych naczyniach a gazy o wydalaniu metanu z organizmu. Aby poprawic cyrkulacje krwi i elastycznosci zyl powinienes moim zdaniem zwiekszyc ilosc wchlaniania witaminy C ktora jest budulcem kolagenu. Zmniejszy to tez bole kosci i stawow. Zamiast cytryny ktora przywoza napronieniowana lub nasaczona azotem o wiele lepiej jest stosowac kiszonki np sok z kapusty kiszonej. Waznym jest zachowanie stosunku masy do wzrostu. Np wzrost 180 - masa okolo 70 +/- 2. Wydalanie gazow zmniejsza np sauna bo uaktywniasz drugi system oczyszczania jakim jest skora. Nie probuj powstrzymywac piardow, lepiej przepros, sie smiej i nie zapomnij zmienic miejsca postoju 😁 ziola tak ale nie przesadzaj z szalwia. Mniszek, pokrzywa, lopian, skrzyp - duuzo skrzypu. Uzupelniaj poziom zelaza - molasse. Melisa jest na uspokojenie i krwawienia u kobiet. Jezeli chcesz sie uspokajac pij dziurawiec ale tylko przed snem dwa razy na tydzien. Reszta super

Re: Co mi dolega?

: pn maja 20, 2019 9:57 pm
autor: Krzysztof
P.s. Oslabienie - plyn lugola na przedramie. Kropla nie wiecej niz dwie raz na dwa tygodnie prze 3 miesiace. Daj jej sie wchlonac - nie wycieraj. Dobrze tez uzupelnic cynk i selen, ale nie przesadzaj. Organizm sam podpowie kiedy mu wystarczy. O zelazie juz pisalem. Pozdrawiam

Re: Co mi dolega?

: wt maja 28, 2019 12:27 pm
autor: Myslaw
Faktycznie to wina chlebka. Gdy zjem go mniej to problem jest dużo mniejszy. Szkoda, bo bardzo dobry wychodzi :/. Spróbuję z innym typem mąki.
Zmniejszyłem ilość surowego jedzenia i zmniejszyła się ilość gazów i lepsza jakość stolców. Wynika z tego, że za dużo surowego, organizm nie jest przystosowany do surowego. Cenna nauka.